Autorem artykułów jest lek. med. Krzysztof Błecha, internista i specjalista rehabilitacji medycznej w Centrum Ziołolecznictwa Ojca Grzegorza

Informacje zamieszczone na tej stronie służą wyłącznie do celów edukacyjnych, nie mogą być zastępstwem profesjonalnego medycznego doradztwa. Stan zdrowia i wszelkie jego zaburzenia winny być konsultowane z właściwymi służbami medycznymi. Przed podjęciem jakiegokolwiek działania związanego z terapią radzimy poinformować swojego lekarza o takim zamiarze.
Przed użyciem preparatów opisanych w artykułach, zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.

Kamica nerkowa – wywiad z Ojcem Grzegorzem Sroką

Ojcze wiem, ze Ojciec cierpiał na kamicę nerkową.
Cierpiałem i dalej cierpię, gdyż zdarza mi się jeszcze wydalać z moczem piasek.

Jak to możliwe, ze taki znawca ziół jak Ojciec cierpi na kamicę. Czy nie ma na to sposobu?
Niestety, jeżeli ktoś ma skłonność do kamicy nerkowej to mimo leczenia będzie się ona pojawiała w jego życiu.
Myślę, że gdyby nie zioła to by mnie ta kamica wpędziła do grobu. A ja „sikam piaskiem, prawie co noc zlewa mnie pot, ale żyje i pracuje”.

Ojcze – istnieje obiegowa opinia, że zioła mogą rozpuścić kamienie nerkowe. Czy to prawda?
Niestety nie ma ziół, które miałby takie cudowne właściwości.

Co zatem mogą zioła w kamicy nerkowej?
Mogą wiele. W kamicy ważne jest aby w drogach moczowych nie było infekcji. Bakterie a zwłaszcza taka paskudna bakteria Protecus stanowią znakomite źródło krystalizacji dla kamieni.
Dlatego po pierwsze zioła działają przeciwbakteryjnie. Po drugie są one moczopędne, a w kamicy należy dużo pić aby drogi moczowe były dobrze przepłukane. Po trzecie zioła działają rozkurczająco na mięśniówkę moczowodów przez co dochodzi do ich rozszerzenia i piasek łatwiej „schodzi” z nerek.
Po czwarte zioła zwiększają wydalanie szczawianów, które często są składnikami kamieni. Po piąte zioła działają przeciwzapalnie na drogi moczowe.
Rola ziół w kamicy i profilaktyce kamicy nerkowej jest nie do przecenienia.

Co oprócz ziół zaleciłby Ojciec chorym na kamienie?
Przede wszystkim unikanie zimna – nerki bardzo nie lubią zimna. Ja czasami mam wełniany pas na okolicy lędźwiowej, zwłaszcza w zimie. Ważne jest także aby chorzy pili dużo płynów. Dobrze jest co jakiś czas badać sobie w laboratorium mocz, by sprawdzić czy nie ma infekcji. Zalecam również stosowanie w ramach profilaktyki naparów z ziół nerkowych, np. Nefrobonisanu (1 szklanka 1 x dziennie rano) lub kropli odtruwających Nefrobonisol.

A co z dietą?
Aby dobrać prawidłowo dietę najlepiej zbadać jaki rodzaj kamieni „produkuje” nasz organizm.
W kamicy moczanowej należy wykluczyć takie produkty jak: tłuste gatunki mięs i ryb, podroby i tłuste gatunki serów oraz takie warzywa jak szpinak, szczaw, szparagi, rabarbar, groch, fasola i soja. Z mięs spożywać zalecam jedynie drób, cielęcinę, króliki, chude ryby. Nie spożywać wywarów sosów. Ograniczyć picie alkoholi, kawy i herbaty. Zrezygnować z czekolady.
W kamicy fosforanowej trzeba ograniczyć spożywanie produktów bogatych w fosfor, takich jak: mleko, jaja, sery, mięso, podroby, śledzie, białe pieczywo, kapusta, pieczarki, suszone morele i daktyle, orzechy, makarony i ryż.
Jeżeli chory cierpi na kamicę szczawianową musi wykluczyć z diety produkty takie jak: kakao, herbata, szczaw, rabarbar, marchew, kapusta, suszone śliwki, fasola, a także ograniczyć spożywanie słodyczy i cukru.
Natomiast w kamicy wapniowej mniej spożywać produktów bogatych w wapń np. mleka, żółtych serów, jaj, kakao, sardynek, śledzi, brokułów, selera, szpinaku, kapusty czerwonej, suszonych śliwek i rodzynków, a także ograniczyć spożywanie soli kuchennej.

Zapalenie pęcherza moczowego – Rozmowa z Ojcem Grzegorzem Sroką

Zapalenie pęcherza moczowego
Rozmowa z Ojcem Grzegorzem Sroką

- Zapalenie pęcherza moczowego to prawdziwie zimowe schorzenie. Czy Ojciec zgodzi się z tym stwierdzeniem?
Jest w nim dużo prawdy gdyż zimno to coś czego chory pęcherz moczowy absolutnie nie znosi. Często jest to schorzenie na które cierpią niewiasty, narażone na zimno.

- Dlaczego kobiety częściej chorują na to schorzenie?
Wynika to między innymi z uwarunkowań anatomicznych – cewka moczowa pań jest po prostu krótsza, poza tym niewiasty czasami ubierają się zbyt lekko i to jest główną przyczyną wielu problemów z pęcherzem moczowym.

- Jak rozpoznać, że cierpi się na zapalenie pęcherza moczowego?
Objawami są: ból w podbrzuszu, częste i utrudnione oddawanie moczu, dreszcze i gorączka. Mocz jest wtedy mętny, zawiera dużo bakterii oraz czerwonych i białych krwinek.

- Jakie leczenie stosuje Ojciec w zapaleniu pęcherza moczowego?
Najczęściej zalecamy zioła „nerkowe” – Nefrobonisan 3 x dziennie, 1-2 saszetki w fazie ostrej i 1 x dziennie przez około 1 tydzień po ustąpieniu dolegliwości.
W wypadkach nawracających infekcji dołączamy Apibon 3 x dziennie 1 kapsułkę. Zamiast wspominanych ziół można zażywać również krople odtruwające Nefrobonisol, ale ja preferuję napar z ziół suchych.

- A co z zaleceniami praktycznymi?
Unikać w diecie kwaśnych owoców, kiszonej kapusty, ogórków, octu i cukru gdyż wychładzają organizm. Należy unikać alkoholu, pić ciepłe mleko i spożywać ciepłe beztłuszczowe pokarmy. Zawsze się odpowiednio ubierać (do temperatury); można na noc robić ciepłe okłady na podbrzuszu. Nie zatrzymywać moczu; nie dźwigać ciężkich rzeczy – w stanie ostrym. Można stosować nasiadówki, gotując 2 garści kwiatu koniczyny w 2 l wody.

Nerki lubią ciepło

„Nerki lubią ciepło” to zdanie często powtarzał Ojciec Grzegorz chorym, którzy do niego przyjeżdżali. Dotyczyło to zwłaszcza Pań, które dużo łatwiej ze względów anatomicznych zapadają na infekcje dróg moczowych, głównie pęcherza moczowego.
Nerki lubią ciepło w sensie ubioru, ale też „lubią” rozgrzewające potrawy i napoje. Potrawy rozgrzewające to te, które zawierają dużo przypraw, takich jak papryka, imbir, cynamon, goździk, lub które ze swojej istoty są rozgrzewające np. ulubiona potrawa O. Grzegorza kasza gryczana. Mądrość ludowa mówi, że na nerki dobre jest piwo. Jest to zarówno prawda i nieprawda. Piwo z jednej strony prowokuje nerki do pracy, a nic tak dobrze nie czyści nerek i dróg moczowych z bakterii i piasku, jak przepływający przez nie mocz. Z drugiej strony piwo bardzo wychładza organizm (stąd też jego dobroczynne skutki w upalne lato). Aby piwo nie wychładzało naszego organizmu należy je spożywać w specjalny sposób. O. Grzegorz, który całe życie chorował na nerki pił piwo grzane, wymieszane pół na pół z wodą np. Jana i z miodem oraz goździkami, imbirem lub cynamonem. Dodanie silnie rozgrzewających przypraw do piwa sprawia, że jego natura wychładzająca zmienia się w naturę neutralną, a nawet nieco ogrzewającą.
Poza moczopędnie działającym piwem O. Grzegorz zalecał swoim pacjentom zawsze zioła nerkowe Nefrobonisan lub krople moczopędne odtruwające Nefrobonisol. Oba te preparaty stymulują nerki do wydzielania moczu, działają także odtruwająco, przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie.
Aby eliminować skutecznie bakterie z dróg moczowych, należy do w/w preparatów dodać Urobon, który zawiera ekstrakty z ziela pokrzywy, skrzypu i owoców żurawiny. Żurawina utrudnia bakteriom przyleganie do ścian dróg moczowych, a przez to ułatwia ich wydalanie z moczem – działa jak płyn do mycia naczyń na tłuszcz przylepiony do talerza.