Autorem artykułów jest lek. med. Krzysztof Błecha, internista i specjalista rehabilitacji medycznej w Centrum Ziołolecznictwa Ojca Grzegorza

Informacje zamieszczone na tej stronie służą wyłącznie do celów edukacyjnych, nie mogą być zastępstwem profesjonalnego medycznego doradztwa. Stan zdrowia i wszelkie jego zaburzenia winny być konsultowane z właściwymi służbami medycznymi. Przed podjęciem jakiegokolwiek działania związanego z terapią radzimy poinformować swojego lekarza o takim zamiarze.
Przed użyciem preparatów opisanych w artykułach, zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.

Serce po „pięćdziesiątce”

Nie jest dla nikogo tajemnicą, że wraz z upływem lat w naszych organizmach dochodzi do zmian. Dotyczą one funkcjonowania narządów wewnętrznych. Newralgicznym narządem naszego ciała jest serce. Zmiany jakim ulegnie zależne są od czynników, na które nie mamy wpływu czyli genów oraz od czynników, które sami stwarzamy.

Do czynników, na które mamy wpływ należą: styl życia, czyli aktywność fizyczna, poziom stresu jaki nas dotyka, rodzaj pokarmów jakie spożywamy oraz choroby towarzyszące, które mają wpływ na stan układu sercowo- naczyniowego.
Do czynników, które są „modyfikowalne” zaliczyć można też leki, które przyjmujemy oraz inne substancje aktywne biologicznie takie jak zioła, które mają wpływ na tempo starzenia się układu krążenia.
Do ziół korzystnie wpływających na serce i naczynia krwionośne w pierwszym rzędzie zaliczamy kwiatostan głogu. Poprawia on kurczliwość i ukrwienie mięśnia sercowego oraz zmniejsza skłonność serca do arytmii.
Podobnie „antyarytmicznie” działa ziele serdecznika, który ma wpływ szczególnie na arytmię z przyczyn emocjonalnych .
Zarówno kwiatostan głogu jak i ziele serdecznika znajduje się w mieszance ziołowej Cardiobonisan.

Inny problem, na który mają wpływ zioła to miażdżyca – przyczyna sprawcza większości chorób układu sercowo-naczyniowego. Zioło, które jest wiodące w ziołowej terapii miażdżycy to liść karczocha, hamuje on syntezę cholesterolu w wątrobie i zwiększa jego wydalanie z żółcią. Drugim ziołem działającym na naczynia krwionośne jest liść miłorzębu japońskiego – zmniejsza on krzepliwość krwi, poprawia napięcie tętnic i żył oraz hamuje tworzenie się wolnych rodników tlenowych. Liść miłorzębu japońskiego wraz z liściem karczocha występuje w preparacie Lipobon.

Bardzo dobroczynne działanie na naczynia krwionośne ma także pyłek pszczeli, który m.in. normalizuje poziom lipidów i krzepliwość krwi. Pyłek pszczeli spotykamy wraz z propolisem w preparacie Apibon.

Co mogą zioła w nadciśnieniu

Nadciśnienie tętnicze to choroba bardzo często występująca w społeczeństwach zachodu.
Jest to groźna choroba, która na początku, czasami przez całe lata przebiega praktycznie bezobjawowo. Co za tym idzie jest trudna do wykrycia, zwłaszcza u ludzi stroniących od kontrolnych badań lekarskich. Zagrożenie jakie niesie ze sobą nadciśnienie to uszkodzenie całego układu krążenia (serce i naczynia krwionośne). Powoduje ono nasilenie miażdżycy z wszystkimi tego konsekwencjami.
Poza powikłaniami w układzie krążenia nadciśnienie może uszkadzać siatkówkę oka, nerki oraz centralny układ nerwowy.
Najgroźniejsze powikłania nadciśnienia to zawał mięśnia sercowego i wylew krwi do mózgu.

Jak leczyć nadciśnienie:
1. Dieta (redukcja soli i tłuszczy) – dieta czasami czyni cuda w początkowej fazie nadciśnienia – patrz artykuł: Dieta obniża ciśnienie.
2. Zmiana stylu życia (sport – tak, stres – nie)
3. Redukcja wagi
4. Leki – co do leczenia lekami syntetycznymi są one dobierane przez lekarzy.
5. Zioła

Co mogą zioła w nadciśnieniu? 
Podstawowym surowcem stosowanym w utrzymaniu prawidłowego ciśnienia krwi jest kwiatostan głogu, który ma zastosowanie w łagodnym nadciśnieniu, ale również poprawia ukrwienie i kurczliwość mięśnia sercowego.
W Centrum Ziołolecznictwa Ojca Grzegorza stosujemy cztery preparaty utrzymujące prawidłowe ciśnienie krwi: zioła w saszetkach do zaparzania Cardiobonisan, krople Cardiobonisol, kapsułki Cardiobon orazBonimel głogowo-melisowy (miód pszczeli z dodatkiem ekstraktu z głogu i olejku melisowego). Nasze obserwacje dotyczące leczenia łagodnego nadciśnienia, są bardzo korzystne – czasami łączymy wyżej wymienione preparaty lub stosujemy tylko jeden z nich ma czasami łączymy je z lekami syntetycznymi.
Jeżeli chory zdradza emocjonalne przyczyny nadciśnienia dodajemy kapsułki Nerwobon lub kropleNerwobonisol.
Oprócz regulacji nadciśnienia tętniczego zioła nadają się również do przeciwdziałania powikłaniom nadciśnienia.
Pierwszym miejscem gdzie nadciśnienie robi spustoszenie jest wewnętrzna część naczyń krwionośnych (śródbłonek). Aby go ochronić stosujemy ekstrakty z miłorzębu japońskiego (ginkgo bilobae). Znajdują się one zarówno w Cardiobonie jak i w Cardiobonisolu.
Do ochrony śródbłonka nadaje się także znakomicie zestaw antyoksydantów zawarty w preparacieVitalbon.
Aby ochronić oczy zażywamy Oculobon, który przeciwdziała niszczeniu przez nadciśnienie siatkówki oka.
Skutkiem leczenia nadciśnienia ma być utrzymanie wartości ciśnienia skurczowego <140 Hg i ciśnienia rozkurczowego <90 Hg. Jeżeli daje się to osiągnąć dietą, zmianą stylu życia i ziołami to dobrze, ale jeżeli to nie wystarczy trzeba brać leki syntetyczne. Niestety ta konieczność jest częsta, zwłaszcza przy dłuższym i opornym przebiegu choroby. Czasami chory nie bierze leków, gdyż twierdzi, że nie będzie się truł. Leki obniżające ciśnienie są bardzo mało toksyczne, dlatego nie należy się ich bać. Żaden lek obniżający ciśnienie tętnicze krwi nie jest w stanie tak zaszkodzić jak nieleczone nadciśnienie.

Wady i zalety „małej czarnej”

Kawa, znany od setek lat napój, także doczekał się badań nad swoim wpływem na zdrowie.
To, że kawa, a konkretnie zawarta w niej kofeina, dodaje energii nie trzeba nikomu udowadniać. W rozsądnych dawkach kawa znakomicie „rozjaśnia umysł”, ale w zbyt dużych działa wręcz odwrotnie. Nasuwa się zatem pytanie, jakie to są ilości rozsądne. Nie ma tu konkretnej odpowiedzi, dla jednych będzie to pół filiżanki dla innych dwie filiżanki – zależy to od osobistej wrażliwości. W jednej filiżance kawy jest około 100 mg kofeiny a w herbacie – 50 mg. Oprócz poprawy funkcji psychomotorycznych niedawno odkryto, że napoje zawierające kofeinę zmniejszają zapadalność na chorobę wieńcową serca, ale tylko u chorych, którzy nie cierpią na nadciśnienie tętnicze. Wykryto, że kawa zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2 – czyli tą, na którą cierpi 90% diabetyków. W wypadku zmniejszenia zachorowalności na cukrzycę lepiej sprawdza się kawa bezkofeinowa. Kofeina zawarta w kawie znalazła natomiast zastosowanie w kuracjach odchudzających, jako składnik, który przyspiesza „spalanie” tłuszczu w organizmie przy wysiłku fizycznym. Stosowanie kofeiny w tym celu jest udowodnione faktem, że znajduje się ona na liście zabronionych substancji dopingujących. Niestety nie każdy dobrze toleruje kawę ze względu na jej – czasem – drażniące działanie na żołądek. Dlatego w Centrum Ziołolecznictwa Ojca Grzegorza zamiast kawy polecamy takim osobom Activbon zawierający ekstrakt z guarany, posiadający naturalną kofeinę oraz ekstrakt z korzenia żeń-szenia, który też jest skutecznym stymulatorem pracy mózgu.
Bonimel Activbon – likwiduje uczucie senności, łagodzi objawy meteopatii oraz ułatwia koncentrację.