Artykuł, którego autorem jest lek. med. Krzysztof Błecha, internista oraz specjalista rehabilitacji medycznej pracujący w Centrum Ziołolecznictwa Ojca Grzegorza.

Informacje, które znajdą Państwo na tej stronie służą tylko do celów edukacyjnych i nie powinny być alternatywą dla profesjonalnego doradztwa medycznego. Stan zdrowia oraz wszelkie zaburzenia powinno konsultować się z odpowiednim personelem medycznym. Przed rozpoczęciem jakiejkolwiek terapii powinno się o niej poinformować swojego lekarza.
Przed użyciem preparatów opisanych w artykułach, zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.

Nie lekceważ bólu!

Ból to informacja. Informacja organizmu dla nas samych o treści „UWAGA! robisz sobie krzywdę – przestań!”, albo „zaraz zrobisz sobie krzywdę – przestań!”
Podkreślam, że daleki jestem od kartezjańskiej wizji człowieka jako maszyny, ale mimo to przytaczam ten przykład. Ból to sygnał, tak jak sygnałem jest paląca się kontrolka na tablicy rozdzielczej samochodu. Co robi 9/10 mężczyzn jeżeli zapali się kontrolka informująca o niskim stanie oleju w silniku? Natychmiast go uzupełnia, aby broń boże nie uszkodzić silnika – ich oczka w głowie.
A co zrobi większość mężczyzn, gdy zapali się kontrolka w ich własnym ciele, która ma formę bólu? Weźmie tabletkę, która uśmierzy ból, czyli zamiast „uzupełnić olej” – zgasi lampkę, nie likwidując przyczyny alarmu.
Lekceważąc informację alarmową, ryzykują poważną chorobę, bo przecież są obowiązki, praca, terminy etc. Na szczęście organizm ludzki nie reaguje tak zdecydowanie na zaniedbania jak samochód i wybacza gwałt na nim uczyniony, ale tylko do czasu! Gdy ktoś zbyt często „gasi kontrolkę” lekami przeciwbólowymi, w końcu się doigra. I wtedy „nie ma przebaczenia”. Organizm po prostu staje (zacina się) i nie działa już nic – praca, terminy nie mają znaczenia, liczy się tylko koszmarny ból. Dlatego należy pamiętać o starej maksymie: „O ile Bóg wybacza zawsze, człowiek czasami, to natura nie wybacza nigdy”.
Zatem apeluję do wszystkich, jeżeli pojawi się ból w narządzie ruchu, kręgosłupie, w stawach, głowie – nic tak dobrze nie robi jak rehabilitacja a zwłaszcza terapia manualna.
Tak przynajmniej wynika z mojej prawie 20-letniej praktyki. O ile na początku choroby wystarcza często jeden zabieg rehabilitacyjny, to przy zaawansowanej chorobie czekają chorego długie tygodnie, a niekiedy miesiące leczenia, które czasami nie skutkuje i pozostaje już tylko nóż chirurgiczny.
Dlatego proszę nie „gasić kontrolki” – to się nie opłaca.

 

Dyslordoza szyjna a zaburzenia neurowegetatywne

Przedmiotem opracowania jest wpływ zmniejszonej bądź zniesionej lordozy szyjnej na zaburzenia neurowegetatywne oraz znaczenie terapii manualnej w leczeniu przedmiotowych dolegliwości.
Obserwacje przeprowadzono na grupie 94 chorych leczonych w gabinecie lekarskim autora w latach 2002 -2005. Wśród badanych 79 % stanowiły kobiety a 21% mężczyźni.

Dolegliwości jakie poddano obserwacji i ich występowanie:

- zawroty głowy: 89,4%
- zaburzenia widzenia pod postacią mroczków: 74,5%
- drętwienie rąk: 73,4%
- ból w kręg. C: 70,2%
- zaburzenia słuchu pod postacią szumu w uszach, pisków, dzwonienia i inn.: 65,9%
- ból głowy: 60,0%
- kołatanie serca: 57,4%
- lęk: 50,0%
- zaburzenia widzenia pod postacią mgły: 48,9%
- nudności i wymioty: 45,7%
- suchość w ustach i w gardle: 40,4%

Występowanie poszczególnych objawów ze względu na płeć (dane procentowe):

- ból w kręg. C: Kobiety – 91,9%, Mężczyźni – 80,0%
- zaburzenia słuchu pod postacią szumu w uszach, pisków, dzwonienia i inn.: Kobiety – 77,0%, Mężczyźni – 80,0%
- zawroty głowy: Kobiety – 74,3%, Mężczyźni – 80,0%
- zaburzenia widzenia pod postacią mroczków: Kobiety – 67,6%, Mężczyźni – 75,0%
- drętwienie rąk: Kobiety – 63,5%, Mężczyźni – 60,0%
- ból głowy: Kobiety – 62,2%, Mężczyźni – 50,0%
- lęk: Kobiety – 62,2%, Mężczyźni – 40,0%
- nudności lub wymioty: Kobiety – 55,4%, Mężczyźni – 40,0%
- suchość w ustach i gardle: Kobiety – 52,7%, Mężczyźni – 35,0%
- kołatanie serca: Kobiety – 47,3%, Mężczyźni – 35,0%
- zaburzenia widzenia pod postacią mgły: Kobiety – 41,9%, Mężczyźni – 25,0%

Nazwy objawów są nazwami najczęściej podawanymi przez pacjentów. Starano się nie zmieniać otrzymanych informacji, aby nie sugerować chorym dolegliwości.

Dolegliwości u badanych pacjentów można podzielić ze względu na częstość występowania następująco: Dominującym objawem są zawroty głowy. Druga grupa objawów to zaburzenia widzenia pod postacią mroczków, bóle w kręg. C i drętwienie rąk, które to występują u ok. 3/4 pacjentów. U 2/3 zaburzenia słuchu występujące pod postacią szumu w uszach, pisków i dzwonienia, ból głowy tworzą trzecią grupę objawów. Czwarta grupa objawów to: lęk, kołatanie serca, zaburzenia widzenia pod postacią mgły, nudności – wymioty oraz suchość w gardle i ustach występujące u ok. połowy badanych osób.

Metody terapii

Manipulacje stawów kręgosłupa i / lub stawów krzyżowo – biodrowych – wszyscy pacjenci (100%)

Mobilizacja stref komórkowo bólowych okolicy karku i górnej części pleców – 90% pacjentów

Relaksacja poizometryczna mięśni, głównie prostowników głowy i szyi – rzadko – 15,5% pacjentów

Leki homeopatyczne – sporadycznie – 9% pacjentów

Poprawa w zakresie poszczególnych dolegliwości – opracowano na podstawie obserwacji 51 pacjentów, którzy kontynuowali leczenie do chwili przerwania badania (dane w procentach)

- zawroty głowy: 86,3%
- ból w kręg. C: 66,7%
- drętwienie rąk: 66,6%
- ból głowy: 53,0%
- zaburzenia słuchu pod postacią szumu w uszach, pisków, dzwonienia i inn.: 51,0%
- zaburzenia widzenia pod postacią mroczków: 50,1%
- kołatanie serca: 50,1%
- zaburzenia widzenia pod postacią mgły: 43,1%
- nudności i wymioty: 45,7%
- lęk: 33,3%
- suchość w ustach i w gardle: 33

Wnioski:

Związek Dyslordozy szyjnej z zaburzeniami neurowegetatywnymi wydaje się pewny.

Zaburzenia neurowegetatywne częściej występują u kobiet. Być może wynika to z większej wiotkości stawów u tej płci bądź jest związane z konstrukcją osobowości.

Zaburzenia nerwowegetatywne wywołane dyslordozą szyjną stanowią duży problem diagnostyczny i terapeutyczny. Zaburzenia krzywizny kręgosłupa szyjnego i wynikające z niej biomechaniczne dysfunkcje nie są dostatecznie i prawidłowo interpretowane przez lekarzy. Radiolodzy często bagatelizują w opisie radiogramów fakt zaburzenia krzywizny kręgosłupa. – spotkałem się z takimi opisami wielokrotnie.

Zaburzenia neurowegetatywne stanowią problem natury medycznej, jak i również problem z pogranicza psychiatrii, psychologii i socjologii. Chory z objawami zaburzeń neurowegetatywnych spotyka się często z niezrozumieniem we własnej rodzinie, pracy a także niestety u lekarzy. Przypina im się etykietkę „znerwicowanej baby” co jeszcze bardziej nakręca spiralę dolegliwości. Kiedy pacjent zwróci się do lekarza o pomoc standardowa droga wygląda następująco: zaczyna się od neurologa lub laryngologa, potem trafia do okulisty, internisty czasami kardiologa a na końcu jest najczęściej psychiatra, który stwierdza , iż chory ma zespół lękowy (istotnie wtedy już go ma). Lekarz wprowadza leki przeciwlękowe, które chorzy zażywają przez całe lata.

Co łączy szumy uszne i zawroty głowy?

Te dwie z pozoru inne dolegliwości mają wiele wspólnych przyczyn i często występują jednocześnie. Pierwszą przyczyną występowania zawrotów głowy i szumów usznych są zaburzenia pracy szyjnego odcinka kręgosłupa, wynikają one często ze zmniejszenia fizjologicznej lordozy kręgosłupa (wygięcie łukiem do przodu).

Pacjenci trafiający do naszego Centrum Ziołolecznictwa z powodu zawrotów głowy i szumów, prawie zawsze poddawani są zabiegom terapii manualnej i to w wielu przypadkach przerywa czasami wieloletnie objawy chorobowe. Zdarza się, że po 1 zabiegu rehabilitacyjnym stan chorego ulega radykalnej poprawie. Poprawa zdrowia jest tak diametralna, że przeprowadziliśmy badanie naukowe chorych zgłaszających się do nas z tym problemem i poddanych leczeniu metodami terapii manualnych (z wynikami tego badania można zapoznać się na stronie http://www.bonimed.pl/pliki/dyslordoza.rtf). Okazało się, że 4/5 chorych skarżących się na zawroty głowy, odczuło wyraźną poprawę po zabiegach rehabilitacyjnych. Poprawa nastąpiła także u połowy chorych cierpiących na szumy uszne.
U części chorych zawroty głowy i szumy uszne wywołane są uszkodzeniami w obrębie ucha środkowego tzw. błędnika. Pewną grupę stanowią także chorzy z zaburzeniami ukrwienia mózgu. U tych pacjentów zalecamy stosowanie przez co najmniej 2 miesiące preparatu Memobon 2 x dziennie po 1 kaps. oraz kropli Cardiobonisol 2 x dziennie 1 łyżeczki. Po 2 miesiącach stosowania większość odczuwa poprawę, ale nie jest ona tak diametralna jak u chorych leczonych z przyczyn odkręgosłupowych.
W ostatnich latach często łączymy zabiegi rehabilitacyjne i stosowanie preparatów ziołowych – to przynosi najlepsze rezultaty.