Autorem artykułów jest lek. med. Krzysztof Błecha, internista i specjalista rehabilitacji medycznej w Centrum Ziołolecznictwa Ojca Grzegorza

Informacje zamieszczone na tej stronie służą wyłącznie do celów edukacyjnych, nie mogą być zastępstwem profesjonalnego medycznego doradztwa. Stan zdrowia i wszelkie jego zaburzenia winny być konsultowane z właściwymi służbami medycznymi. Przed podjęciem jakiegokolwiek działania związanego z terapią radzimy poinformować swojego lekarza o takim zamiarze.
Przed użyciem preparatów opisanych w artykułach, zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.

Dziecięca bezsenność

Problem z bezsennością trapi nie tylko osoby dorosłe, ale dotyczy także dzieci. Najczęstszymi przyczynami bezsenności u dzieci są:
- problemy emocjonalne często związane ze szkołą lub życiem rodzinnym;
- przyczyny związane z konkretnymi chorobami zwłaszcza, jeżeli powodują ból;
- zbyt obfity posiłek przed snem;
- zbyt dużo wrażeń bezpośrednio przed snem;
- wieczorne spożywanie napojów energetycznych zawierających, np. kofeinę (Coca- Cola, Red Bull);
- czasami przyczyną jest dłuższa drzemka w ciągu dnia.
Aby poradzić sobie z bezsennością należy zacząć od eliminacji czynników ją wywołujących wymienionych powyżej. Pomocny będzie także przed snem: spacer na świeżym powietrzu, przewietrzenie sypialni, zwłaszcza, gdy jest w niej telewizor lub komputer. Czasami zasypianie ułatwia jednostajny powtarzający się dźwięk, np. stukot kół pociągu.
Dobrze robią przed snem 2 – 3 łyżki miodu. Z ziół usposabiających do snu najlepiej stosować mieszankę kilku surowców, takich jak liść melisy, korzeń kozłka, szyszka chmielu, ziele męczennicy czy kwiat rumianku. Surowce te to główne „ziołowe usypiacze”. W Centrum Ziołolecznictwa Ojca Grzegorza u małych dzieci polecamy stosować syrop Sedabon, który zawiera wyciągi z liści melisy, korzenia kozłka, kwiatu rumianku, szyszek chmielu i miód. U dzieci, które są w stanie połknąć kapsułki, można stosować Nerwobon, a u tych, którym nie przeszkadza nieco gorzki smak można stosować napar z Nerwobonisanu w połączeniu z 1 – 2 łyżkami miodu.

Karmienie piersią – profilaktyka alergii

Rozmowa z lek. med. Renatą Błecha,  która na co dzień zajmuje się rehabilitacją niemowląt i dzieci w Centrum Rehabilitacyjno-Edukacyjnym dla Dzieci, prowadzonym przez Fundacje Pomocy Dzieciom w Żywcu.

Pani doktor wiem, że jest Pani zwolennikiem karmienia piersią?
Tak, ma Pani racje. Zawsze tak uważałam. Już od czasów studiów i dalej tak uważam. Wszystkie moje córki były karmione piersią dłużej niż rok.

Co Panią, jako studentkę medycyny skłoniło do tego by przyjąć ten pogląd, który do niedawna nie był wśród lekarzy i matek karmiących tak oczywisty?
Pamiętam jak Pan prof. Maciej Kaczmarski wybitny specjalista w dziedzinie alergologii dziecięcej zastosował wobec nas, ówczesnych studentów medycyny pewną sztuczkę socjotechniczną. Trzeba pamiętać, że Pan profesor był wybitnym orędownikiem karmienia piersią. Otóż powiedział wtedy takie oto zdanie: „mleko krowie jest znakomitym pokarmem – na chwile zawiesił głos po sali rozszedł się szmer zdziwienia, a on dodał – znakomitym pokarmem, ale dla cielaka, nie dla niemowlaka”. Utkwiło to w mojej pamięci, a nauka zweryfikowała pozytywnie poglądy pana profesora. Obecnie uważa się, że karmienie piersią jest najlepszą profilaktyką przed wystąpieniem alergii pokarmowej u dziecka.

Czy pogląd, że należy karmić piersią jest powszechny wśród lekarzy?
Jest on rekomendowany przez wszystkie towarzystwa naukowe zajmujące się dietą u dzieci. Rekomendują one wyłączne karmienie piersią przez pierwsze 6 miesięcy niemowlaka oraz sugerują utrzymanie karmienia piersią tak długo, jak życzą sobie tego dziecko i matka.

Sama jestem matką i wiem, że z pozoru naturalna czynność jaką jest karmienie piersią przysparza pewnych kłopotów.
Ma Pani racje. Karmienie to nie taka całkiem prosta sprawa. Na szczęście cały system ochrony zdrowia noworodka jest nastawiony na naukę karmienia piersią. Matka z pomocą lekarza pediatry i położnej powinna w pierwszych tygodniach po porodzie nauczyć się prawidłowej sztuki karmienia.

Jakie błędy popełniają matki chcące karmić?
Pierwszy z nich dotyczy nieprawidłowej techniki karmienia – dziecko powinno być ułożone brzuszkiem do brzucha matki, buzią blisko piersi. Często matki starają się dziecko trzymać na rękach i podawać mu pierś do ust. To technika oczywiście dobra ale nie na samym początku uczenia się karmienia. Częsty problem jaki matki mają to ich zdaniem i zdaniem najbliższych zbyt mała ilość pokarmu.

Czy należy dokarmiać dziecko karmione piersią?
W pierwszych dniach karmienia zanim pojawi się obfita produkcja mleka należy często przystawiać dziecko do piersi i decyzje o chwilowym dokarmianiu podjąć bardzo rozważnie (gdy u matki wyraźnie opóźnia się nawał mleczny a dziecko osiągnęło 10% spadku wagi). Z czasem gdy mleko zaczyna, się pojawiać należy odstawić dokarmianie pamiętając, że zawsze najpierw karmimy dziecko piersią opróżniając ją, a następnie dokarmiamy coraz mniejszymi porcjami. Zdarza się, że matki są skłaniane do dokarmiania bo domownicy mówią: „zobacz jak two-je dziecko płacze, pewnie jest głodne”. Matka musi być świadoma, że nie zawsze płacz niemowlęcia świadczy o tym, iż jest ono głodne lub niedokarmione. Jeżeli przyrosty wagi dziecka są prawidłowe, nie należy ulegać panice lub namowom pozostałych domowników.

Zgadzam się z Panią Pani doktor przecież sama pamiętam, że dziecku czasami chce się pić i wystarczy dać mu się napić.
Zgadza się. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji gdy w pomieszczeniu jest bardzo ciepło i dziecko się poci. Podczas karmienia piersią należy zwrócić uwagę, aby zbyt często nie przepajać dodatkowo dziecka wodą lub herbatką, gdyż napoje te dają poczucie sytości, są mało kaloryczne, dziecko przejawia mniejszą ochotę na karmienie i przyrosty jego wagi mogą nie być satysfakcjonujące.

Jakie inne błędy popełniają matki, których dziecko nie przybiera na wadze?
Częstym błędem w wyniku, którego przyrost wagi jest zbyt mały jest niewystarczająca ilość karmień. Nie wszystkie niemowlęta sygnalizują głód z odpowiednią częstotliwością. Dziecko przesypiające całą noc lub długo w dzień należy wybudzić. Matki dzieci jedzących leniwie i rzadziej powinny po karmieniach odciągać resztkę pokarmu, aby stymulować gruczoł do odpowiedniej produkcji mleka.

Czy są jakieś zioła, którymi można stymulować większą produkcje pokarmu?
Mama może zwiększać produkcje mleka pijąc słabą herbatę z mlekiem lub napary z mieszanki anyżu, kminku i kopru. Ja stosowałam mieszankę ziołową Bobonisan, która zawiera te zioła oprócz tego ziele rumianku i babki lancetowatej. Rumianek i babka lancetowata działają także przeciwskurczowo na przewód pokarmowy dziecka. To przydaje się w wypadku kolek jelitowych, które są częste u dzieci.

Dziękuję za rozmowę.

 

Moczenie nocne

Jest to wstydliwy i bardzo stresujący problem, który dotyka dzieci, ale cierpią przy tym również rodzice. Przyczyny większości przypadków moczenia nocnego są nieznane. Jednak jeżeli problem istnieje to wymaga pełnej diagnostyki , którą przeprowadzi lekarz pediatra, czasami konsultując się z urologiem lub psychiatrą, aby wykluczyć ewentualnie tło emocjonalne lub też wadę w budowie dróg moczowych. Jeżeli psychiatra stwierdzi zaburzenia na tle nerwicowym u dziecka, które skutkuje moczeniem nocnym, można zastosować syrop Sedabon lub zioła Nerwobonisan , a u dzieci, które mogą przełknąć kapsułkę polecamy Nerwobon. Jeżeli urolog rozpozna przewlekłe zapalenie dróg moczowych, które powoduje moczenie, wskazane będzie zastosowanie Urobonu i Nefrobonisanu.
Bardzo często konsultacje lekarskie i badania nie wykazują żadnych nieprawidłowości, a dziecko moczy się nadal. Najskuteczniejszym sposobem leczenia moczenia nocnego jest stosowanie alarmów dzwonkowych, np. zastosowanie urządzenia „Moczuś”, którego skuteczność określa się na 70%.
Jeżeli przez 3-4 tygodnie dziecko nie moczy się, można przestać stosować aparat. U około 10-15% dzieci dochodzi do nawrotu problemu, ale ponowne zastosowanie „Moczusia” załatwia sprawę. Zasada działania alarmów dzwonkowych polega na wyuczeniu w organizmie dziecka odruchu warunkowego: „Mam pełny pęcherz – budzę się”. Efekt stosowania tego urządzenia pojawia się u niektórych dzieci po 1 miesiącu stosowania, u niektórych po 2 tygodniach, u około 70% przypadków jest to sposób bardzo skuteczny.

Urządzenie „Moczuś” można nabyć w sklepie internetowym na stronie www.bonimed.pl lub telefonicznie pod numerem: 33 861 86 71