Autorem artykułów jest lek. med. Krzysztof Błecha, internista i specjalista rehabilitacji medycznej w Centrum Ziołolecznictwa Ojca Grzegorza

Informacje zamieszczone na tej stronie służą wyłącznie do celów edukacyjnych, nie mogą być zastępstwem profesjonalnego medycznego doradztwa. Stan zdrowia i wszelkie jego zaburzenia winny być konsultowane z właściwymi służbami medycznymi. Przed podjęciem jakiegokolwiek działania związanego z terapią radzimy poinformować swojego lekarza o takim zamiarze.
Przed użyciem preparatów opisanych w artykułach, zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.

Papierosy – śmierć w paczkach

Palenie jest odsądzone od czci i wiary od wielu lat. Przynosi to dobre efekty, bo istotnie coraz mniej ludzi pali. Zauważa się, że im bardziej człowiek jest wykształcony tym pali mniej. Palacze dalej jednak stanowią pokaźną grupę społeczną. Nikt nie neguje już szkodliwości palenia i trudno z tym dyskutować. Przypominamy, że
w latach 60. i 70. a nawet jeszcze 80. ubiegłego stulecia koncerny tytoniowe twierdziły, iż nie ma dobrze udokumentowanych dowodów, na to iż palenie zabija. Teraz gdy już nie można temu zaprzeczyć producenci papierosów wzięli się na sposób i w swej przebiegłości wymyślili tzw. „palenie lekkie – light, a nawet ultralight”. Ten zabieg marketingowy ma na celu oszukanie palaczy
i wygenerowanie w ich umyśle przekonania – „no dobrze palę ale przecież light a w domyśle – mniej szkodliwe”, myśl ta koi poczucie winy wynikające z palenia, a przy tym opóźnia decyzję o zaprzestaniu palenia.
Niestety palacz lightów myli się – lekkie papierosy być może sprawiają, że lżej się im będzie umierało ale nie sprawią, że papierosy są mniej szkodliwe.
Z badań naukowych wynika, że light szkodzi tak samo, a informacje
o zmniejszonej zawartości nikotyny
i substancji smolistych to tylko zabieg marketingowy. Nie maja one żadnego praktycznego przełożenia na zmniejszenie szkodliwości palenia.
Jako że w życiu należy kierować się miłosierdziem, nawet dla tych co
z własnej nieprzymuszonej woli pchają się do grobu mamy wskazówki, które powinny nieco złagodzić skutki palenia. Podkreślamy jednak, że jest to tylko półśrodek i mniejsze zło.
Jeżeli ktoś pali lub palił jeszcze niedawno, powinien wzbogacić swą dietę o dużą ilość owoców i warzyw. Ma to szczególnie duże znaczenie dla palaczy ponieważ owoce i warzywa mają substancje antyoksydacyjne (wychwytują wolne rodniki), wykazują właściwości helatujące (wyłapują metale ciężkie), przyspieszają także proces przejścia przez jelita zatrutego dymem papierosowym pożywienia.
Należy wzbogacić swą dietę o owoce
w ciemnym fioletowym kolorze np. aronię, borówkę czarną – posiadają one antocyjany oraz owoce o kolorze pomarańczowym np. marchewkę posiadającą betakaroten.
Z ziół zalecamy krople odtruwające Nefrobonisol 1 x dziennie 2,5 ml rano
i Gastrobinisol 1 x dziennie przed obiadem. Należy spożywać dużo miodu, a także pyłek pszczeli – substancje te mają własności odtruwające. My najczęściej zalecamy Bonimel pyłkowo – propolisowy (miód pszczeli z dodatkiem pyłku pszczelego
i propolisu) lub Apibon – preparat
w kapsułkach zawierający te same ekstrakty. Terapia ta ma zastosowanie
u osób narażonych na oddziaływanie szkodliwych substancji chemicznych
w pracy lub mieszkańców terenów skażonych ekologicznie np. aglomeracji Śląska.
Kończąc powtarzamy – palenie jest złem i żadne leki ani dieta nie jest w stanie zniwelować toksycznego wpływu dymu tytoniowego na organizm człowieka.

Czy zioła to eliksir młodości?

Z problemem osiągnięcia długowieczności ludzkość zmaga się od początku istnienia. Od czego zależy długowieczność? Przede wszystkim od genów i jakości życia. Na geny mamy na razie niewielki wpływ i zbyt mało na ten temat wiemy. Jeszcze przed 10 laty pisaliśmy, że na geny nie mamy żadnego wpływu. Obecnie takie stwierdzenie byłoby nieprawdą. Z doniesień naukowych ostatnich lat wynika, że żywność, ksenobiotyki („trucizny” z żywności i środowiska), zioła i niektóre leki mogą pobudzać, lub hamować aktywność genów. Niestety, nie bardzo udaje się nam sterować tymi wpływami.
Co zatem zrobić, aby nasz kod genetyczny był w prawidłowym stanie? Zależy to od jakości życia. Przez jakość życia rozumiemy higienę ciała i ducha, a przede wszystkim zdrowe, naturalne i ekologiczne żywienie. Trudno jednak tak komponować dietę, aby wszystkiego było pod dostatkiem, dlatego ważną rolę odgrywają suplementy diety.
Jakie ziołowe suplementy należy zażywać na starość? Starzeniu sprzyja obecność w organizmie nadmiaru wolnych rodników. Dlatego dobrze jest spożywać produkty, które eliminują te toksyczne cząsteczki. Takimi substancjami są m. in. owoce o kolorze fioletowym i czerwonym. W Centrum Ziołolecznictwa O. Grzegorza używamy skoncentrowanych form tych odtruwających owoców: stosując preparat Vitalbon, który ma w swym składzie działające antyoksydacyjnie ekstrakty z owoców żurawiny, aronii, borówki czarnej i liści zielonej herbaty. Poza dobroczynnym działaniem antyoksydantów wiemy o korzystnym oddziaływaniu na ludzi starszych korzenia żeń-szenia i liści miłorzębu japońskiego. Wykorzystujemy te własności. Naszym pacjentom zalecamy zażywanie Memobonu, który jest połączeniem ekstraktów z korzenia żeń-szenia, miłorzębu japońskiego i magnezu. Poprawia on ukrwienie mózgu, łagodzi zawroty głowy, szumy uszne. Pacjenci w starszym wieku mają często problemy z sercem.
Przed ponad 15 laty stworzyliśmy preparat, który znakomicie sprawdza się w osłabieniu serca związanym z wiekiem i chorobą wieńcową. Ten lek to Krople Geriatryczne Cardiobonisol. Zalecamy go prawie każdemu pacjentowi po 75 roku życia w dawce 1 x dziennie 2,5 ml – gdy nie jest szczególnie chory, a u „sercowców” zalecamy dawkę 3 x dziennie. Cardiobonisol pomógł do tej pory dziesiątkom tysięcy chorych.

Ziołowy testosteron

Testosteron to męski hormon płciowy. Po 40 r.ż. poziom testosteronu we krwi systematycznie się obniża. Zmniejszająca się ilość testosteronu w organizmie jest uważana za główną przyczynę mniejszej witalności u mężczyzn.
Czy można zatem podwyższyć jego zawartość używając do tego ziół.
Można, co prawda nie jest znane zioło o działaniu podobnym do testosteronu, ale istnieją zioła, które mają wpływ na jego poziom. Te zioła to:
1. Korzeń żen-szenia, który podnosi zarówno poziom testosteronu jak i dihydrotestosteronu w ciele.
2. Owoc palmy sabal, który zwalnia rozpad testosteronu do jego metabolitów.

Oba te działania prowadzą do zwiększenia witalności u mężczyzn.
Znając te zależności stosujemy już od lat na problemy z witalnoocią Memobon, który oprócz korzenia żeń-szenia zawiera magnez i ekstrakt z miłorzębu japońskiego, który poprawia ukrwienie, m.in. stref intymnych oraz Prostatobon, który ma w składzie ekstrakt z palmy sabal i korzeń pokrzywy – oba te surowce zapobiegają także przerostowi prostaty. Dlatego uważamy, że sformułowanie „ziołowy testosteron jest w pełni uzasadnione. Przekonali nas o tym także zadowoleni pacjenci.