Menopauza – najpierw hormony, czy zioła?

Temat menopauzy jest ostatnio bardzo szeroko poruszany w prasie zwłaszcza w tzw. prasie kobiecej. Wiem, że Ojciec także nieraz już wypowiadał się na ten temat.

Wiele jest zdań na temat metod terapii. Proponuje się paniom Hormonalną Teraopię Zastępczą pisząc, iż zapewni im to młodość i zlikwiduje objawy menopauzy. Czy Ojciec zgadza się z tymi zaleceniami?

Niestety w publikacjach tych bardzo często brakuje wzmianki o ubocznych skutkach Hormonalnej Terapii Zastępczej. Należy pamiętać, ze stosowanie preparatów hormonalnych w tym okresie nie zawsze jest pożądane.
Nie umniejszając w niczym lekom chemicznym stosowanym w klimakterium chciałbym poinformować, iż natura także pomyślała o paniach w okresie „klimakterium” stwarzając rośliny, które w swym składzie zawierają substancje estrogenopodobne, czyli wywołujące w organizmie ludzkim efekt, jaki wywołują estrogeny – żeńskie hormony płciowe.

Czy to znaczy, że ma Ojciec skuteczny preparat dla pań będących w okresie przejściowym?
Jako, że dolegliwości okołoklimakteryjne trapią także nasze pacjentki skomponowaliśmy preparat na ich schorzenia – Klimaktobon.
Kluczowym składnikiem Klimaktobonu jest kłącze pluskwicy, które to ziele od dawna stosuje się i u tysięcy zmęczonych klimakterium niewiast osiągając znakomite rezultaty. Nie wywołuje przy tym żadnych działań ubocznych. Do tej pory stosowaliśmy pluskwię w połączeniu z miodem w Bonimelu pluskwicowym i w moich kroplach na choroby kobiece.
Pluskwica łagodzi uderzenia gorąca, nerwowość, bezsenność, stany depresyjne, wzmożoną potliwość i inne przypisane do przekwitania bolączki. Zarazem jest jednym z nielicznych wykazujących działanie podobne do działania hormonów, tj. działa estrogenopodobnie, tak jak żeńskie hormony płciowe. Nie wykazuje przy tym działań ubocznych jakie niesie ze sobą hormonalna terapia zastępcza.
Ostatnie doniesienia naukowe potwierdziły także hipotezę, że hamuje ona osteoporozę okołoklimakteryjną.

Czy oprócz pluskwicy poleciłby Ojciec jakieś inne zioło?
Na podstawie moich wieloletnich doświadczeń w leczeniu niewiast w okresie menopauzy doszedłem do wniosku, że najlepszym dodatkiem ziołowym do pluskwicy w klimakterium są szyszki chmielu, które najlepiej ze znanych mi środków ziołowych łagodzą emocjonalne zaburzenia okresu przekwitania, a zwłaszcza nerwowości i trudności z zasypianiem.

Kończąc proszę jeszcze o odpowiedź na pytanie postawione w tytule naszego artykułu „co najpierw hormony czy zioła?”
Preparaty roślinne powinny mieć pierwszeństwo przed środkami chemicznymi, ponieważ nie niosą ze sobą żadnych zagrożeń i działań ubocznych.