Leki hormonalne, a klimakterium

W Centrum Ziołolecznictwa Ojca Grzegorza często spotykamy się z pytaniem naszych pacjentek, czy muszą stosować zalecane przez ginekologa leki hormonalne, czyli tzw. Hormonalną Terapię Zastępczą. Sama nazwa – terapia, budzi kontrowersje, gdyż klimakterium nie jest chorobą, ale fizjologicznym stanem organizmu, dotykającym wszystkie kobiety. Niektóre z nich przechodzą go bardziej burzliwie, a niektóre mniej.
W Centrum Ziołolecznictwa Ojca Grzegorza wychodzimy z założenia, że HTZ przeznaczona jest dla Pań, które przechodzą menopauzę bardzo burzliwie i na które nie działają środki naturalne, np. ziołowe o działaniu estrogenopodobnym.
Wiele autorytetów medycznych jest przeciwnikami HTZ. W ostatnim czasie opublikowano badania nad 56 tys. kobiet, wykonane przez naukowców z Uniwersytetu Stanforda w USA, które wykazały, iż stosowanie estrogenu i progesteronu (czyli leków używanych w HTZ) zwiększa ryzyko zachorowania na raka piersi.
Jednym z kluczowych dowodów potwierdzających wyniki tego badania był fakt, iż u kobiet, które przerwały przyjmowanie leków hormonalnych na rok, zachorowalność na raka piersi spadła o 28%. Podobne wnioski płyną z badania z 2002 r. przeprowadzonego na 15 tys. kobiet przez Womens’s Health Initiative.
Zostało ono przerwane w trakcie trwania, gdyż stwierdzono zwiększenie zachorowalności na raka piersi u kobiet stosujących HTZ.
Bezpieczną alternatywą dla HTZ jest stosowanie suplementów diety z surowcami roślinnymi o działaniu estrogenopodobnym.
W Centrum Ziołolecznictwa Ojca Grzegorza najczęściej zalecamy Klimaktobon zawierający: kłącze pluskwicy oraz szyszki chmielu. Zalecamy go początkowo 2 x dziennie po jednej kaps, a następnie 1 x dziennie po 1 kaps.