Dyslordoza szyjna a zaburzenia neurowegetatywne

Przedmiotem opracowania jest wpływ zmniejszonej bądź zniesionej lordozy szyjnej na zaburzenia neurowegetatywne oraz znaczenie terapii manualnej w leczeniu przedmiotowych dolegliwości.
Obserwacje przeprowadzono na grupie 94 chorych leczonych w gabinecie lekarskim autora w latach 2002 -2005. Wśród badanych 79 % stanowiły kobiety a 21% mężczyźni.

Dolegliwości jakie poddano obserwacji i ich występowanie:

- zawroty głowy: 89,4%
- zaburzenia widzenia pod postacią mroczków: 74,5%
- drętwienie rąk: 73,4%
- ból w kręg. C: 70,2%
- zaburzenia słuchu pod postacią szumu w uszach, pisków, dzwonienia i inn.: 65,9%
- ból głowy: 60,0%
- kołatanie serca: 57,4%
- lęk: 50,0%
- zaburzenia widzenia pod postacią mgły: 48,9%
- nudności i wymioty: 45,7%
- suchość w ustach i w gardle: 40,4%

Występowanie poszczególnych objawów ze względu na płeć (dane procentowe):

- ból w kręg. C: Kobiety – 91,9%, Mężczyźni – 80,0%
- zaburzenia słuchu pod postacią szumu w uszach, pisków, dzwonienia i inn.: Kobiety – 77,0%, Mężczyźni – 80,0%
- zawroty głowy: Kobiety – 74,3%, Mężczyźni – 80,0%
- zaburzenia widzenia pod postacią mroczków: Kobiety – 67,6%, Mężczyźni – 75,0%
- drętwienie rąk: Kobiety – 63,5%, Mężczyźni – 60,0%
- ból głowy: Kobiety – 62,2%, Mężczyźni – 50,0%
- lęk: Kobiety – 62,2%, Mężczyźni – 40,0%
- nudności lub wymioty: Kobiety – 55,4%, Mężczyźni – 40,0%
- suchość w ustach i gardle: Kobiety – 52,7%, Mężczyźni – 35,0%
- kołatanie serca: Kobiety – 47,3%, Mężczyźni – 35,0%
- zaburzenia widzenia pod postacią mgły: Kobiety – 41,9%, Mężczyźni – 25,0%

Nazwy objawów są nazwami najczęściej podawanymi przez pacjentów. Starano się nie zmieniać otrzymanych informacji, aby nie sugerować chorym dolegliwości.

Dolegliwości u badanych pacjentów można podzielić ze względu na częstość występowania następująco: Dominującym objawem są zawroty głowy. Druga grupa objawów to zaburzenia widzenia pod postacią mroczków, bóle w kręg. C i drętwienie rąk, które to występują u ok. 3/4 pacjentów. U 2/3 zaburzenia słuchu występujące pod postacią szumu w uszach, pisków i dzwonienia, ból głowy tworzą trzecią grupę objawów. Czwarta grupa objawów to: lęk, kołatanie serca, zaburzenia widzenia pod postacią mgły, nudności – wymioty oraz suchość w gardle i ustach występujące u ok. połowy badanych osób.

Metody terapii

Manipulacje stawów kręgosłupa i / lub stawów krzyżowo – biodrowych – wszyscy pacjenci (100%)

Mobilizacja stref komórkowo bólowych okolicy karku i górnej części pleców – 90% pacjentów

Relaksacja poizometryczna mięśni, głównie prostowników głowy i szyi – rzadko – 15,5% pacjentów

Leki homeopatyczne – sporadycznie – 9% pacjentów

Poprawa w zakresie poszczególnych dolegliwości – opracowano na podstawie obserwacji 51 pacjentów, którzy kontynuowali leczenie do chwili przerwania badania (dane w procentach)

- zawroty głowy: 86,3%
- ból w kręg. C: 66,7%
- drętwienie rąk: 66,6%
- ból głowy: 53,0%
- zaburzenia słuchu pod postacią szumu w uszach, pisków, dzwonienia i inn.: 51,0%
- zaburzenia widzenia pod postacią mroczków: 50,1%
- kołatanie serca: 50,1%
- zaburzenia widzenia pod postacią mgły: 43,1%
- nudności i wymioty: 45,7%
- lęk: 33,3%
- suchość w ustach i w gardle: 33

Wnioski:

Związek Dyslordozy szyjnej z zaburzeniami neurowegetatywnymi wydaje się pewny.

Zaburzenia neurowegetatywne częściej występują u kobiet. Być może wynika to z większej wiotkości stawów u tej płci bądź jest związane z konstrukcją osobowości.

Zaburzenia nerwowegetatywne wywołane dyslordozą szyjną stanowią duży problem diagnostyczny i terapeutyczny. Zaburzenia krzywizny kręgosłupa szyjnego i wynikające z niej biomechaniczne dysfunkcje nie są dostatecznie i prawidłowo interpretowane przez lekarzy. Radiolodzy często bagatelizują w opisie radiogramów fakt zaburzenia krzywizny kręgosłupa. – spotkałem się z takimi opisami wielokrotnie.

Zaburzenia neurowegetatywne stanowią problem natury medycznej, jak i również problem z pogranicza psychiatrii, psychologii i socjologii. Chory z objawami zaburzeń neurowegetatywnych spotyka się często z niezrozumieniem we własnej rodzinie, pracy a także niestety u lekarzy. Przypina im się etykietkę „znerwicowanej baby” co jeszcze bardziej nakręca spiralę dolegliwości. Kiedy pacjent zwróci się do lekarza o pomoc standardowa droga wygląda następująco: zaczyna się od neurologa lub laryngologa, potem trafia do okulisty, internisty czasami kardiologa a na końcu jest najczęściej psychiatra, który stwierdza , iż chory ma zespół lękowy (istotnie wtedy już go ma). Lekarz wprowadza leki przeciwlękowe, które chorzy zażywają przez całe lata.